niedziela, 30 maja 2010

spóźniony pociąg
apaszka w pośpiechu
prosto pod koła

***

jak cicho...
zamykają się nawet
przydrożne kwiaty

7 komentarzy:

  1. Hi,nice blog:)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładny obraz z tym spóźnionym pociągiem

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak mi się ostatnio przydarzyło;(
    Apaszki oczywiście już nie odzyskałam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Marysiu,
    długo myślałam o pierwszym haiku.
    Niestety obraz do mnie nie dotarł.
    Przykro mi :-(

    Ale za to drugie - rewelka!
    Interpretacji kilka, ale najbardziej podoba mi się, że to przydrożne kwiaty też "hałasowały".
    W związku z tym zostałam zainspirowana :-)

    jak cicho...
    otwiera się na noc
    maciejka


    Dzięki, Magda :-)

    P.S.
    W L2 celowo przestawiłam szyk wyrazów.

    Przy okazji - wkrótce nadrobię zaległości.
    Przepraszam i dziękuję za cierpliwość.

    OdpowiedzUsuń
  5. Madziu,
    bardzo Ci dziękuję i cieszę się, że podzieliłaś się swoimi spostrzeżeniami.
    Pierwszy obraz to próba zapisu tego, czego doświadczyłam.
    Drugi obraz z "zamykającym się" kwiatami jest takim małym żartem, chociaż kwiaty, a raczej wszelkie owady zbierające się wokół nich naprawdę potrafią "hałasować".

    Haiku z maciejką - świetne i takie... pachnące:)

    Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie! Normalnie miałam zaćmienie, blokadę jakąś z tym pociągiem. Marysiu, odwołuję poprzedni komentarz. Przepraszam za zamieszanie, bo obraz jest tak klarowny jak nie wiem co.
    Cały czas widziałam tylko Ciebie czekającą na spóźniający się pociąg i dalej ani rusz.
    - Skąd ta apaszka pod kołami? - myślałam.
    Aż przed chwilką, dosłownie przed chwilką mnie olśniło. Przecież gdy pociąg się spóźnia, to człowiekowi, znaczy apaszce, bardzo się spieszy. ;-) Odblokowałam się :D)) i zrobiło mi się głupio. Nie miej mi za złe.
    Chyba czas mi na urlop albo wcześniejszą emeryturę.

    Z przeprosinami,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  7. Madziu kochana nie masz za co przepraszać, bo to zawsze wina autora, jeśli czytelnik nie zrozumie:)
    Ale utwór sam mi się napisał, nie wiem czy potrafię go w ogóle zmienić, chyba nie...

    Ostatnio jestem zapracowana i jak tak sobie raz usiadłam to pomyślałam jak fajnie by było pójść na emeryturę:D Ale z drugiej strony może nie ma się co tak spieszyć, na wszystko przyjdzie czas;)
    Zwłaszcza, że jeszcze tyle zostało do przeżycia.
    Mam nadzieję, że uda Ci się trochę odsapnąć od wszystkiego i zbierzesz siły, żeby dalej pisać, czytać i komentować:)

    OdpowiedzUsuń