Dzięki Madziu, zawsze można na Ciebie liczyć:) Biegający rodzice rzeczywiście robią większe wrażenie;) Co do czasownika w L2 to sama nie wiem, według mnie pasuje i tak i tak. Chociaż pozycja czasownika w tym przypadku robi różnicę.
Chyba najprościej będzie napisać po prostu jeszcze jedną wersję.
Dzięki raz jeszcze i przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz.
Świetne, Noriko. Działa.
OdpowiedzUsuńJak smok.
Natychmiast, nie wiedzieć czemu, przypomniały mi się moje obrotowe drzwi:
revolving door
continuously
new clients
http://poetrywriting.org/Sketchbook4-3MayJune09/Sketchbook_4-3_MayJune_2009_I_Karol_Rosiak.htm
Serdecznie pozdrawiam,
Karol
Dziękuję Karolu. ciesze się, że działa.
OdpowiedzUsuńBardzo trafna obserwacja, obrotowe drzwi nie przestają się kręcić, a klienci są zmuszeni, żeby się przyłączyć;) Świetne haiku.
Pozdrawiam.
Aż się roześmiałam czytając to haiku.
OdpowiedzUsuńOżyły wspomnienia i zmieniłabym w trzecim wersie
na "biegają". ;-))
Super obserwacja Marysiu.
Magda :-))
P.S.
A co byś powiedziała, gdyby przenieść czasownik do L2?
Super.
OdpowiedzUsuńz humorem :)
Dzięki Madziu, zawsze można na Ciebie liczyć:)
OdpowiedzUsuńBiegający rodzice rzeczywiście robią większe wrażenie;)
Co do czasownika w L2 to sama nie wiem, według mnie pasuje i tak i tak. Chociaż pozycja czasownika w tym przypadku robi różnicę.
Chyba najprościej będzie napisać po prostu jeszcze jedną wersję.
Dzięki raz jeszcze i przepraszam, że odpowiadam dopiero teraz.
Pozdrawiam serdecznie.
Witaj Andrzeju,
OdpowiedzUsuńdziękuję. Cieszę się, że się spodobało:)
Pozdrawiam serdecznie.