Dziękuję Adamie. Miałam wątpliwości co do tego czy metafora nie dyskwalifikuje tego utworu jako haiku. Ale dzięki Madzi znalazło się na blogu:) Cieszę się, że Ci się spodobało:)
Twoja "scena" jest bardzo dynamiczna. Ach jaki ten wiatr psotny...
Marysiu, u mojego sąsiada, kiedy zardzewiała furtka tak "wachla", to od razu w mojej głowie zapala się światełko - "to wiatr tak skrzypcuje na niej".
Dźwięk do złudzenia przypomina skrzypki, a nawet gdy wyjrzę przez okno, to poruszająca się furtka przypomina ruch smyczka. Jest to rzewna i smutna muzyka, jak skomlenie uwiązanego szczeniaka. o którym probowałam napisać w swoim haiku.
Dzięki Madziu. Wystarczy, że odwiedzę Twojego bloga a od razu tyle inspiracji:) Od dawna już nie potrafię niczego napisać, może to wina zapracowania, a może po prostu braku weny. Zaraz wpadnę do Ciebie poczytać i nadrobić zaległości:)
Podoba mi się. Nastrój jak z filmu Alfreda Hickoka.
OdpowiedzUsuńSpróbuję „nakręcić” następną scenę z filmu. ;)
skrzypienie furtki
wiatr wpadł i gania liście
po starych grobach
Pozdrawiam,
Adam
Dziękuję Adamie.
OdpowiedzUsuńMiałam wątpliwości co do tego czy metafora nie dyskwalifikuje tego utworu jako haiku. Ale dzięki Madzi znalazło się na blogu:)
Cieszę się, że Ci się spodobało:)
Twoja "scena" jest bardzo dynamiczna. Ach jaki ten wiatr psotny...
Pozdrawiam serdecznie,
Marysia
Marysiu,
OdpowiedzUsuńu mojego sąsiada, kiedy zardzewiała furtka tak "wachla", to od razu w mojej głowie zapala się światełko - "to wiatr tak skrzypcuje na niej".
Dźwięk do złudzenia przypomina skrzypki, a nawet gdy wyjrzę przez okno, to poruszająca się furtka przypomina ruch smyczka.
Jest to rzewna i smutna muzyka, jak skomlenie uwiązanego szczeniaka. o którym probowałam napisać w swoim haiku.
"Stary cmentarzyk" bardzo trafny.
M-a :-))
Dzięki Madziu.
OdpowiedzUsuńWystarczy, że odwiedzę Twojego bloga a od razu tyle inspiracji:)
Od dawna już nie potrafię niczego napisać, może to wina zapracowania, a może po prostu braku weny. Zaraz wpadnę do Ciebie poczytać i nadrobić zaległości:)